niedziela, 22 czerwca 2014

Brama Isztar

Jednym z moich celów krótkiego do wyjazdu było zobaczenie zrekonstruowanej słynnej Bramy Isztar. Mimo że spędziłyśmy ponad godzinę w kolejce po bilety do Pergamonu, było warto! Choć Brama Isztar nie jest zrekonstruowana w całości, nie zmieściła się w moim obiektywie. Pokazuję więc fragmenty.








piątek, 6 czerwca 2014

Wystawa końcoworoczna otwarta

Wystawa końcoworoczna już otwarta. Zapraszamy przez cały przyszły tydzień do oglądania. Mój blog jest o ceramice, ale zrobię mały wyjątek i pokażę też jedną moją pracę nieceramiczną.

FENIKS Z POPIOŁU

FENIKS Z POPIOŁU
FENIKS Z POPIOŁU
SYNAPSY

SYNAPSY
SYNAPSY

czwartek, 5 czerwca 2014

Wystawa końcoworoczna 2014!

Mój pierwszy rok studiów na Akademii Sztuk Pięknych minął bardzo szybko... Zapraszam bardzo serdecznie na wystawę końcoworoczną. W tym roku moje prace będzie można oglądać aż w czterech miejscach! Rzeźby - w budynku ASP na Wybrzeżu Kościuszkowskim 37 (hall na parterze), modele rzeźb w architekturze - w budynku ASP na Wybrzeżu Kościuszkowskim 37 w pracowni nr 35 (I piętro), rysunki - w pracowni rysunku (parter) na Wybrzeżu Kościuszkowskim 37 oraz ceramikę - w pracowni ceramiki przy Krakowskim Przedmieściu 5. Prace w tych pracowniach można oglądać do 13.06.

model mojej rzeźby sensorycznej (do obejrzenia w pracowni Rzeźby w architekturze, pracownia nr 35, I piętro, budynek ASP na Wybrzeżu Kościuszkowskim 37

niedziela, 25 maja 2014

Pierwsze RAKU w tym sezonie!

Dzisiaj wypalaliśmy pierwsze pracowniane RAKU! Wszystko świetnie się udało: prace, towarzystwo, pogoda (nie było zapowiadanej burzy!) i jedzenie :)





Dla mnie było to drugie RAKU w tym sezonie. Pierwsze było podczas pleneru w Dłużewie, ale jak do tej pory nie miałam czasu o nim napisać. Wspominam więc teraz i też zamieszczam kilka zdjęć :)





niedziela, 11 maja 2014

Feniks z popiołu

7 miesięcy przygotowań, ponad 3 worki gipsu, 4 wyjazdy do Dłużewa, ponad metr sześcienny drewna, 100 kg czerwonej gliny szamotowej, ok. 64metrów kawdratowych flizeliny i mnóstwo wspaniałych osób chętnych do pomocy sprawiło, że mój projekt z budową tzw. pieca papierowego udał się!

Projekt ewoluował cały czas, wzbudzał duże zainteresowanie zarówno wśród kadry pedagogicznej, rodziny, jak i znajomych ze studiów. W końcu nadszedł ten długo wyczekiwany przeze mnie dzień. Od rana ustawialiśmy konstrukcję: najpierw z cegieł, potem z drewna. Po kolacji odpaliliśmy piec. Na początku wszystko szło bardzo sprawnie, dokładaliśmy nowe kawałki flizeliny maczanej w glinianym szlamie, łatając dziury. W pewnym momencie zabrakło nam jednak szlamu i nie mieliśmy już czym łatać powiększających się dziur. Artem i Andrzej próbowali owinąć jeszcze piec drutem, lecz na niewiele się to zdało. Po ok. 20 minutach od podpalenia, piec przewrócił się na bok. Wszyscy myśleli, że to koniec, że rzeźba całkiem się rozbiła i pozostanie nam jedynie ogromne ognisko. Był to jednak dopiero początek! Ku naszemu ogromnemu zdumieniu rzeźba przetrwała i wypaliła się fantastycznie! Rano ukazała się naszym oczom niczym feniks z popiołu :)

Bardzo dziękuję:

Panu prof. Piotrowi Gawronowi za to, że przystał na mój szalony i ryzykowny projekt,
Stachowi Brachowi za wielką pomoc merytoryczną i fizyczną przy budowie pieca,
Grześkowi Witkowi za wsparcie przy wykonaniu formy,
Panu Wiesławowi Andrzejewskiemu za wsparcie merytoryczne,
Pani Małgorzacie Małolepszy za zaufanie i udostępnienie wspaniałego miejsca do pracy,
Pani Edytce za pomoc w zorganizowaniu moich wyjazdów do Dłużewa,
Ryśkowi za pomoc przy wyklejaniu formy,
mojej Mamie - za udostępnienia samochodu do przewożenia wszelkich najdziwniejszych rzeczy, niezbędnych do tego projektu i wsparcie duchowe,
Michałowi za pomoc wszelką :),
Artemowi za pomoc przy przewożeniu drewna i budowie pieca,
Cristianie za pomoc przy budowie pieca i sprzątanie po wypale,
Kasi za piękne zdjęcia,
Dorocie za koks,
Milenie, Sophie, Karolinie, Ewelinie, Klaudii, Gabrysi, Faustynie, Sylwii, Agnieszce, Oli, Magdalenie, Patrycji, Andrzejowi, Mikołajowi, Staszkowi i obu Mateuszom za pomoc przy budowaniu pieca
I wszystkim pozostałym, którzy przez cały ten czas mi kibicowali :)

Rzeźba na ruszcie
Obkładanie drewnem
Upychanie koksu
Obkładanie pieca flizeliną maczaną w glinianym szlamie
Obkładanie pieca flizeliną maczaną w glinianym szlamie
Podpalamy!



Dziura!
Czy to koniec?!

Piec poziomy

Jednak nie koniec! To dopiero początek!

Następnego dnia rano...

...Feniks z popiołu, czyli marzenia jednak się spełniają :)




sobota, 19 kwietnia 2014

Ceramiczna lekcja pokory i życzenia wielkanocne

Wczoraj po raz kolejny dostałam ceramiczną lekcję pokory. Mimo mojej ogromnej wiary w całkowite powodzenie tego projektu, okazało się, że w tak krótkim czasie nie da się wykleić ta szczupłej postaci w taki sposób jaki sobie pierwotnie obmyśliłam. Niestety pierwsze co ujrzałam po odsłonięciu form, to były liczne spękania na mojej rzeźbie.



Wciąż jednak wydawało mi się, że można to uratować. Jednak po ponad 7 godzinach walki, kiedy nie mogłam dopasować miednicy do nóg, doszłam do wniosku, że projekt trzeba zmodyfikować... Oto co zostało po etapie wyklejania.

Ciekawe co zostanie po wypale...

Niemniej jednak mam poczucie, że bardzo wiele się nauczyłam i następnym razem będę już wiedziała jak zrobić taką rzeźbę lepiej. Wciąż wierzę, że jest to ciekawy projekt.

Na Święta Wielkiej Nocy życzę Wam dużo wiary, dobrej atmosfery i radosnego świętowania!






niedziela, 13 kwietnia 2014

Wyklejanie formy

Plener ceramiczny coraz bliżej, więc przygotowania do niego trwają pełną parą. W ten weekend wyklejałam razem z Ryśkiem moją rzeźbę. Bardzo dziękuję Ci za pomoc, bo sama na pewno nie dałabym rady! A oto krótki fotoreportaż z naszych działań!