poniedziałek, 1 października 2012

Wrześniowe RAKU

Wczoraj wypalaliśmy RAKU. Towarzyszył nam silny wiatr, słońce, a pod koniec wypału nawet księżyc. Było pięknie, choć już bardzo jesiennie.

Tym razem nie miałam żadnych moich prac, ale każde RAKU to świetne przeżycie i towarzyskie wydarzenie :) Dziś wszystko mnie boli, ale gdy tylko zobaczyłam zdjęcia, które zrobiłam wczoraj po zmroku, stwierdzam, że warto było!

Zdjęcie, z którego bardzo się cieszę. Dla takich zdjęć warto marznąć ;)
Moja mama - miotacz ognia

Siwy dym

2 komentarze: